czwartek, 19 listopada 2015
Rozdział 8 "Cień"
Zapraszam do komentowania :)
______________________________________________________
-Jakiej?-Zapytała White.
-Ty będziesz u mnie w domu gotować przez dwa tygodnie a Tom daruje ci życie-Powiedział lekko.
-Chyba kpisz-Prychnęła wściekle.
-Zaczynasz od dzisiaj-Powiedział Riddle a Patrycja spojrzała nienawistnie na obu.
-Nie łatwiej byłoby mnie zabić?-Zapytała spoglądając na Riddla.
-Masochistka-Mruknął Jasper.
-Nie zabiję cię ale twoich przyjaciół jeśli Jasper nie będzie z ciebie zadowolony-Patrycja spojrzała zszokowana na Toma.
-Dobrze...Zrobię to ale zostaw ich w spokoju-Powiedziała.
-Świetnie.No to idziemy-Powiedział Jasper.
Aportowali się przed mały dwu piętrowy dom w Londynie.
Weszli do środka domu a Jasper spojrzał na White.
-Tam jest kuchnia-Wskazał na pomieszczenie z lewej strony-Na górze są dwa pokoje.Twój i mój mój jest po prawej twój po lewej-Powiedział i wszedł do kuchni.
Pomieszczenie było po prostu ładne bez przepychu normalna kuchnia ale w barwach Slytherinu.
-A jakże-Mruknęła
Mężczyzna usiadł przy stole i oparł twarz o rękę.
~Wygląda jak dziecko-Zaśmiała się w myślach dziewczyna.
Jasper mierzył dziewczynę spojrzeniem.
-Śniadanie jemy o ósmej,obiad jemy o szesnastej a kolację o dwudziestej-Powiedział i spojrzał na niezadowoloną minę dziewczyny-Co jest?-Zapytał
-Śniadanie zrobię ci wcześniej bo o ósmej mam zajęcia-Powiedziała i spojrzała na zegar-To ja zacznę robić obiad-Powiedziała widząc że jest piętnasta.
-Na zajęcia nie będziesz chodzić przez te dwa tygodnie-Powiedział lekko.
Patrycja stanęła jak wryta i spojrzała wściekła na mężczyznę.
-No chyba sobie jaja robisz-Warknęła-Muszę chodzić na zajęcia bo jeśli nie zaliczę wszystkich sprawdzianów z Eliksirów,Zaklęć i OPCM na co najmniej Powyżej Oczekiwań to nie przyjmą mnie na...-Aurora.Dodała w myślach.
Mężczyzna przyjrzał jej się po czym wstał i podszedł do niej.
-Na?-Zapytał przybliżając się.
Patrycja cofała się aż natrafiła na blat.
-Nieważne-Powiedziała próbując odejść lecz mężczyzna oparł ręce po obu stronach dziewczyny i przybliżył się na tyle że stykali się ciałami.
-Ważne-Powiedział-Bo zważ na to że to co powiedziałaś może znaczyć że chcesz być aurorem-Patrycja spojrzała wystraszona na mężczyznę.
-N-nie ja tylko...znaczy...to nie tak...ja..to zupełnie nie to...ja chciałam być magomedykiem na oddziale czarnej magii-Powiedziała wymyślając na poczekaniu.
-Naprawdę?-Zapytał przybliżając usta do jej ust.
-Tak-Powiedziała patrząc mu hardo w oczy.
Do pomieszczenia wpadł jak burza Regulus Black.
-White!Co tu się na cholerną brodę cholernego Merlina dzieje!-Krzykną wściekły.
Jasper spojrzał na Blacka i uśmiechnął się.
-Cześć Regi!
-Zamknij się-Warknął-A ty marsz z powrotem do Hogwartu!Jestem twoim nauczycielem i bez mojego pozwolenia nie powinnaś w ogóle kichnąć!Ja cię szukam idiotko a ty siedzisz sobie i obściskujesz się z najlepszym przyjacielem Czarnego Pana!Jak ja cię dorwę na treningu to się gówniaro nie pozbierasz!-Krzyczał wściekły na dziewczynę.
-Uspokój się do cholery i nie krzycz bo nie robisz na nikim wrażenia-Warknęła dziewczyna-Wiesz dlaczego tu jestem?Bo Czarny cholery Pan mi kazał,inaczej ludzie tacy jak Draco czy ty leżeli by dwa metry pod ziemią!Więc nie rób mi wyrzutów że od teraz przez następne dwa tygodnie będę robić za kucharkę u "Najlepszego przyjaciela Czarnego Pana"-Powiedziała wściekła i wróciła do gotowania.
-Jasper-Warknął Regulus przeciągając litery.
-Słucham-Powiedział z kpiącym uśmieszkiem i zaczął się przyglądać dziewczynie z lubieżnym uśmiechem.
-Ani.Mi.Się.Waż-Syknął przez zaciśnięte zęby Black.
~Czemu ja jestem zazdrosny o tę smarkulę?-Warknął w myślach Black.
Gotowało się w nim gdy widział jak Jasper patrzy na White.
-Bo co?-Zapytał.
-Bo potraktuję cię najgorszą klątwą jaką znam-Syknął-Dotknij ją tylko a się nie pozbierasz!
-Oj bo się boję-Powiedział Jasper i podszedł do dziewczyny.
-Nawet nie próbuj-Warknął Black.
Jasper spojrzał tylko na niego kpiąco i odwrócił dziewczynę po czym wpił się w jej usta.
Patrycja tkwiła przez chwilę w szoku po czym wyciągnęła różdżkę i rzuciła na niego Crucio.
-Dotknij mnie jeszcze raz a zobaczysz co to znaczy piekło!-Krzyknęła na niego i zdjęła klątwę.
Black myślał że padnie ze śmiechu śmiał się tak jak jeszcze nigdy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz